Alter Ego, czyli jak pomagać potrzebującym
13 listopada 2010 | autor: Iwona Podlasek | kategoria: AktualnościGość portalu | komentarzy: brak.
Alter Ego to miejsce niezwykłe, którego istnienia nie każdy z nas ma świadomość, choć jest tak blisko.
Położone na dużej działce przy ul. Jeździeckiej 20 w Wesołej (osiedle Stara Miłosna) niepozorne, niedawno odnowione, choć nadal robiące dość ponure wrażenie budynki kontenerowe mieszczą stowarzyszenie, którego podstawowym zadaniem jest pomoc ludziom mającym kłopot z odnalezieniem się i bezproblemowym funkcjonowaniem w rzeczywistości.
Stowarzyszenie Alter Ego to placówka pożytku publicznego (otrzymała ten status jako pierwsze stowarzyszenie w Polsce). Jest organizacją charytatywną. Realizuje swoje przesłanie na polu pomocy społecznej poprzez wspieranie życiowej oraz obywatelskiej aktywności środowisk osób bezdomnych, uzależnionych, bezrobotnych oraz niezdolnych do samodzielnej egzystencji.
Alter Ego to:
- punkt doraźnej pomocy dla bezdomnych i najuboższych,
- jadłodajnia dla najuboższych,
- pogotowie pomocy postpenitencjarnej.
Stowarzyszenie obejmuje swoim działaniem teoretycznie tylko Wesołą, praktycznie zaś udziela pomocy ludziom z całej Warszawy.
Dzięki uprzejmości sekretarza Stowarzyszenia, p. Krzysztofa Arnolda, mieliśmy możliwość zobaczyć wszystkie zakamarki ośrodka i dowiedzieć się, jak funkcjonuje to ogromne – jak by nie patrzył – przedsiębiorstwo.
Osoby korzystające z punktu doraźnej pomocy dla bezdomnych i najuboższych (czyli z punktu wydawania żywności) nie są osobami „znikąd”, są bowiem kierowane do Stowarzyszenia przez odpowiednią instytucję – przede wszystkim przez Ośrodki Pomocy Społecznej (Stowarzyszeniu udało się jednak spowodować, by mogli to robić również księża, lekarze ze szpitali, policja itd.) – i muszą spełniać warunki przedstawione w ustawie o pomocy społecznej. Każda z osób przychodzących do punktu wydawania żywności ma założoną swoją kartę. Rocznie Stowarzyszenie zakłada średnio 700 – 800 takich kart, co oznacza, że w praktyce jedzenie otrzymuje o wiele więcej osób (karta zakładana jest wyłącznie na osoby dorosłe, natomiast zdarzają się w Wesołej matki, które mają po siedmioro a nawet i dwanaścioro dzieci). Zarejestrowane osoby przychodzą raz w miesiącu do magazynu bezpośredniego wydawania, gdzie otrzymują 10 do 14 kg żywności na osobę pomnożone przez liczbę osób w rodzinie. Ta ilość jedzenia z powodzeniem wystarcza na cały miesiąc. Dzieci dostają nieco inne produkty niż dorośli – otrzymują również cukier, swoje mleko, więcej sera żółtego itp. Dorośli dostają przede wszystkim puszki z mięsem, makaron, ryż, mleko, mąkę, kaszę jęczmienną, płatki kukurydziane, musli, serki topione. Wszystkie te produkty pochodzą z Agencji Rynku Rolnego, która realizuje Europejski Program Pomocy Żywnościowej (PEAD). Wydawanie żywności prowadzone przez placówki w rodzaju Alter Ego jest ściśle kontrolowane, więc każdy produkt musi zostać zewidencjonowany w specjalnym programie komputerowym, który dokładnie dzieli, ile czego ma dostać każda z zapisanych osób i rodzin.
Alter Ego wydaje również te towary, które sam pozyskuje – a ponieważ jest organizacją znaną w Warszawie, pozyskuje ich sporo.
Miesięcznie Stowarzyszenie Alter Ego wydaje średnio 30 ton żywności – w ubiegłym roku wydano 360 ton.
Warunkiem prowadzenia jadłodajni jest posiadanie mroźni. Na szczęście znalazł się ofiarodawca, który podarował Stowarzyszeniu wart 80 000 euro kontener, którego jedna część służy za mroźnię (panuje w niej temperatura minus 28 stopni), zaś drugą przerobiono na magazyn, w którym przechowywane są towary pozyskane.
W jadłodajni wydawanych jest średnio 120 – 150 posiłków dziennie. Około 100 osób spożywa posiłek na miejscu. Posiłki są przygotowywane przez trzy panie – dwie wolontariuszki i szefową kuchni zatrudnioną na umowę zlecenie. Każda z przychodzących osób może zabrać do domu tyle chleba, ile chce, toteż na kredensie piętrzy się ogromna sterta pokrojonego i zapakowanego pieczywa. Jadłodajnia została w tym roku wyremontowana, a ogrzewany drewnem piec pomaga usuwać z niej wilgoć. Wszystkie dania podawane są w jednorazowych naczyniach. W obecnym budynku jadłodajni dawniej mieściła się restauracja, potem pizzeria, jeszcze później pub, jednak dopiero Stowarzyszenie gromadzi w nim rzesze ludzi.
Co roku w jadłodajni organizowana jest wigilia dla najuboższych, w której bierze udział średnio 200 – 300 osób. Niestety w tym roku losy wigilijnej kolacji są niepewne, ponieważ nie zostanie ona dofinansowana z budżetu m.st. Warszawy. Brakuje kilku tysięcy złotych.
Stowarzyszenie dysponuje siedmioma samochodami.
Nad jadłodajnią mieści się pogotowie pomocy postpenitencjarnej. Ośrodek robi ogromne wrażenie, choć atmosfera tego miejsca jest dość ciężka. Znajdują w nim schronienie ludzie, którzy po długim pobycie w zakładzie karnym bądź areszcie śledczym nie mają dokąd wracać i muszą na nowo zaadaptować się do funkcjonowania w rzeczywistości. Ich pobyt w ośrodku trwa maksymalnie 6 miesięcy. Czysta, przestronna, w pełni wyposażona kuchnia (jest w niej nawet zmywarka), w której można przygotować posiłki (obiady mieszkańcy ośrodka jedzą w jadłodajni), zadbane prysznice i toalety, dwie pralki automatyczne, całodobowy dostęp do ciepłej wody, nieduże, skromne, choć w absolutnie wystarczającym stopniu umeblowane pokoje. Wszędzie jest ciepło – przy dużym spadku temperatury zewnętrznej budynek jest dodatkowo dogrzewany piecami olejowymi.
Aktualnie w ośrodku mieszka 30 pensjonariuszy, w tym dwie starsze kobiety – jedna z nich, była pensjonariuszka zakładu karnego, pracuje w kuchni. Kilka pokoi jest pustych – wykorzystuje się je w przypadku interwencji kryzysowych, czyli w sytuacji, gdy do ośrodka zgłoszą się osoby, które nagle, w wyniku np. pożaru czy planowanego wyburzenia budynku – straciły swoje dotychczasowe lokum i nie mają się gdzie podziać.
Widać, że wolontariusze pracujący dla Stowarzyszenia są ludźmi z misją, niezwykle zaangażowanymi w swoją pracę i potrafiącymi doskonale zadbać o swoich podopiecznych, jak również o to, by sami dbali o siebie i swoje otoczenie. Mieszkańcy ośrodka, mimo wielu ciężkich chwil i trudnych doświadczeń, są wyraźnie zadowoleni, uśmiechnięci i szczęśliwi – znaleźli – wprawdzie na krótko – przytulny dom. Twierdzą, że warunki, jakie oferuje ośrodek Alter Ego, są w porównaniu z podobnymi placówkami najlepsze w Warszawie. Warunkiem pobytu w ośrodku jest uczestniczenie w szkoleniach i podjęcie pracy przez okres przynajmniej trzech miesięcy, tak, by zarobić na przyszłe mieszkanie. Pensjonariusze korzystają ze szkoleń w Zakładach Doskonalenia Zawodowego, gdzie zdobywają prawo jazdy (wszystkie kategorie), uczą się obsługi wózków widłowych, komputera, kas fiskalnych, uczą się na pracowników socjalnych i magazynowych. Mieszkańcami pogotowia Alter Ego jest również kilku obcokrajowców, którzy opuścili zakłady karne.
Stowarzyszenie Alter Ego powstało w 2002 roku. W 2004 roku jako pierwsze stowarzyszenie w Polsce otrzymało status organizacji pożytku publicznego. Jego inicjatorami były dwie osoby: prezes Stowarzyszenia – p. Paweł Kubiak, oraz sekretarz – p. Krzysztof Arnold. Na co dzień w Alter Ego pracuje dwanaście osób: pięć pań w punkcie wydawania żywności i siedem osób, które zajmują się pozostałymi sprawami (jadłodajnią, pogotowiem pomocy i biurem). Wszyscy są wolontariuszami. Najwięcej pracy wymaga, niestety, biurokracja – wszystko, co dzieje się w stowarzyszeniu, podlega ścisłej ewidencji i kontroli.
Ostatnia, bardzo szczegółowa, kontrola z Agencji Rynku Rolnego wykazała, że wszystkie towary wydawane są przez Alter Ego nadzwyczaj starannie, co przy tej liczbie zarejestrowanych osób (średnio 750 rocznie) i ilości żywności (360 ton rocznie) jest niezmiernie trudne. W tym roku Stowarzyszenie otrzymało nagrodę Burmistrza Wesołej, Edwarda Kłosa.
Alter Ego prowadzi również duży ośrodek w Gdańsku, gdzie ma pod swoją opieką 67 matek z dziećmi i prowadzi noclegownię. Wcześniej w tym samym miejscu mieścił się Monar. Opiekę nad rodzinami sprawuje tam psycholog, socjolog, terapeuta, lekarz, pielęgniarka. Wszyscy zatrudnieni są na etacie.
Skąd pomysł na taką a nie inną działalność? Pan Krzysztof Arnold, emeryt, przez pięć lat był szefem biura prawnego Marka Kotańskiego, aż do śmierci założyciela Monaru w 2002 roku. Pan Paweł Kubiak pracował tam jako jego zastępca. Obaj do dziś są członkami Monaru. Na swoją społeczną pracę poświęcają kilka godzin dziennie.
„Jeżeli wiesz, że chcesz żyć, żyj w warunkach, gdzie słowo człowiek, nie przestało brzmieć dumnie” – to słowa z przygotowanego przez Alter Ego przewodnika dla ludzi bezdomnych. Dumni z siebie mogą być również wszyscy wolontariusze pracujący na rzecz Stowarzyszenia – to ludzie wielkiego serca, którzy nie boją się ciężkiej pracy i nie chcą niczego w zamian. Należą im się słowa wielkiego uznania, szacunek i ręce chętne do pomocy: tej materialnej, jak i niematerialnej. Wszyscy, którzy chcą w wolnym czasie podzielić się z innymi tym, co mają – jedzeniem, wiedzą, dobrym słowem – są zawsze mile widziani.
Dane teleadresowe:
Stowarzyszenie „ALTER-EGO”, ul. Jeździecka 20 05-077 Warszawa – Wesoła
tel/faks: 022-760-86-40
e-mail: alterego@free.ngo.pl
Dane rejestrowe:
Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy KRS nr 0000138731
NIP: 526-26-56-170, REGON: 015282509
Konto bankowe:
Bank Handlowy S.A. w Warszawie
26 1030 1582 0000 0008 1070 2001
- K. Arnold w magazynie bezpośredniego wydawania, fot. M. Kluczek
- Alter Ego, fot. M. Kluczek
- Wejście do punktu wydawania żywności, fot. M. Kluczek
- W biurze Alter Ego, fot. M. Kluczek
- W biurze Alter Ego, fot. M. Kluczek
- Kontener-mroźnia, fot. M. Kluczek
- Kontener-mroźnia, fot. M. Kluczek
- Pogotowie pomocy postpenitencjarnej, fot. M. Kluczek
- Pogotowie pomocy postpenitencjarnej – wejście, fot. M. Kluczek
- Kuchnia w pogotowiu pomocy postpenitencjarnej, fot. M. Kluczek
- W pogotowiu pomocy postpenitencjarnej, fot. M. Kluczek
- W pogotowiu pomocy postpenitencjarnej, fot. M. Kluczek
- Pokój w pogotowiu pomocy postpenitencjarnej, fot. M. Kluczek
- Wigilia 2009, fot. Alter Ego
- Wigilia 2009, fot. Alter Ego
- Wigilia 2009, fot. Alter Ego
- Wigilia 2009, fot. Alter Ego
- Wigilia 2009, fot. Alter Ego
- Wigilia 2009, fot. Alter Ego
- Wigilia 2009, fot. Alter Ego
- Wigilia 2009, fot. Alter Ego
- Wigilia 2009, fot. Alter Ego
- Wigilia 2009, fot. Alter Ego
- Wigilia 2009, fot. Alter Ego
- Wigilia 2009, fot. Alter Ego




























