Czekamy na wiaty! wr

14 września 2010 | autor: Artur Kubajek | kategoria: AktualnościInterwencje | komentarzy: brak.

Mieszkańcy korzystający z komunikacji miejskiej narzekają na brak wiat autobusowych. – Zbliża się jesień, deszczowa i wietrzna, mamy już dość czekania na autobus pod chmurką – mówią i apelują do władz Dzielnicy i ZTM o rozwiązanie problemu.

Jaka jest rzeczywistość – każdy widzi. Tylko nieliczne przystanki na terenie naszej dzielnicy wyposażone są w wiaty autobusowe. – Bywają one w różnym stanie, ale zawsze chronią przed deszczem lub wiatrem. W oczekiwaniu na autobus można w nich również na chwilę przysiąść – mówi w rozmowie z portalem WarszawaWesola.pl jeden z oczekujących pasażerów na przystanku przy ul. Nizinnej. – Niestety nie na wszystkich przystankach możemy korzystać z wiat. Dobrze byłoby, gdyby władze dzielnicy lub miejski przewoźnik zadbał o swoich pasażerów i postawił w Wesołej jeśli nie nowe wiaty, to chociaż ławeczki – dodaje nasz rozmówca. Podobną opinię słyszymy również od pasażerów czekających na swoje połączenia autobusowe na przystankach przy ul. 1 Pułku Praskiego i ul. Juliana Ursyna Niemcewicza.

W sprawie przystanku na ostatniej sesji Rady Dzielnicy Wesoła również interweniowała radna Małgorzata Zaremba. – Czy Zarząd Dzielnicy ma wiedzę, kiedy wiaty autobusowe będą uzupełniane na terenie naszej dzielnicy? – pytała radna. Niestety, jak wynika z odpowiedzi udzielonej przez burmistrza Edwarda Kłosa, na nowe wiaty mieszkańcy będą jeszcze musieli poczekać. – Kilkakrotnie już w tej sprawie interweniowaliśmy w Zarządzie Transportu Miejskiego. Niestety na dodatkowe wiaty nie możemy na razie liczyć. ZTM odsyła nas do lepszych czasów – usłyszeliśmy w odpowiedzi od szefa Dzielnicy. Stołeczny przewoźnik zasłania się wysokimi kosztami, jakie musi ponosić na remont już postawionych wiat. – Wiaty przystankowe są bardzo często niszczone – dewastacji ulegają  słupki, rozkłady jazdy, szyby i ławeczki. Do tego doliczyć trzeba koszty szkód, do jakich dochodzi w pojazdach: wybite okna, skradzione lub uszkodzone kasowniki, niszczone fotele i inne elementy wyposażenia. Co roku na usuwanie tych szkód wydajemy setki tysięcy złotych – słyszymy od służb prasowych ZTM.

***

Wydawać się może, że światełkiem w tunelu dla Wesołej, może być ogłoszony przez władze stolicy przetarg na ustawienie ponad półtora tysiąca wiat przystankowych w Warszawie. Stanęło do niego pięć firm zajmujących się reklamą zewnętrzną. Zwycięzca przetargu ustawi w ciągu trzech lat nowe wiaty na 1580 przystankach miejskiej komunikacji.  Koszt tej operacji to 80-100 mln zł. W zamian za tę inwestycję zwycięzca przetargu przez kilka − kilkanaście lat będzie mógł czerpać zyski z rozmieszczania na przystankach reklam. Pewne już jest, że w centrum stolicy ma stanąć 625 konstrukcji według projektu firmy Towarzystwo Projektowe wybranego w konkursie cztery lata temu.  Nowe wiaty prawdopodobnie pojawią się także w Wesołej. Czy staną również w nowych miejscach? – trudno w tej chwili powiedzieć, tym bardziej, że zgodnie z założeniami ZTM mają się pojawić przede wszystkim w miejscu już istniejących. Pozostaje mieć przy tym jednak nadzieję, że ZTM, z jednej strony finansujący wymianę wiat ze środków zewnętrznych, z drugiej zaś pozbawiony dochodów z reklamy, znajdzie jakiejś pieniądze na to, aby w najbliższych latach zadbać o pasażerów z naszej dzielnicy, oczekujących na autobusy pod gołym niebem.

ART, fot. M. Kluczek, Agencja Cybart

Komentarze wr

Brak komentarzy

Brak komentarzy.

Dodaj komentarzwr