Czy mieszkańcy Starej Miłosny dają radę zdążyć na SKM-kę? wr

4 czerwca 2010 | autor: Iwona Podlasek | kategoria: AktualnościInterwencje | komentarzy: 3.

Bywa tak, że autobus 198 dojeżdża do stacji w Wesołej w chwili, gdy pociąg SKM albo Kolei Mazowieckich wjeżdża właśnie na peron i nie sposób go  już dogonić. I w drugą stronę: zdarza się, że dojeżdżając do stacji Wesoła, pasażerowie widzą swój autobus, który właśnie odjeżdża z przystanku. Tych, którzy chcieliby dojechać nim do domów w Starej Miłośnie, zalewa krew na myśl o tym, że po niemal półgodzinnej podróży zatłoczonym pociągiem będą musieli tkwić na przystanku i czekać, aż przyjedzie następne 198.

Czy często przydarza Wam się taka sytuacja? Czy jesteście zadowoleni z komunikacji w dzielnicy, czy może uważacie, że wymaga ona zmian? Czekamy na Wasze opinie.

Komentarze wr

3 komentarzy

  1. R.R.18:38 | Czerwiec 13, 2010

    Racja. Aczkolwiek miałem na myśli głównie sytuacje, w których jadę autobusem w stronę stacji, a nie ze stacji.

  2. Tamara12:38 | Czerwiec 11, 2010

    To może nawet nie jest kwestia rozkładu (bo jest w miarę dograny), tylko tego, że skmka nie zawsze się go co do minuty trzyma. Kierowca autobusu mógłby wykazać odrobinę dobrej woli i zaczekać na ludzi, których widzi, jak – na łeb, na szyję – gnają z pociągu… Potem przecież spokojnie by tę minutę nadrobił.

  3. R.R.07:53 | Czerwiec 11, 2010

    Często mi się to przydarza. Ktoś mógłby wreszcie zaktualizować rozkład skoro notorycznie zdarza się taka sytuacja?

Dodaj komentarzwr