Czy sprzęt ma znaczenie? Przypadek Alexa B. wr

12 stycznia 2011 | autor: Warszawa Wesoła | kategoria: Kultura | komentarzy: 2.

Czy sprzęt ma znaczenie? Odpowiedź na to pytanie może brzmieć: tak, ale to znaczenie bardzo przeceniamy. Ale można też odpowiedzieć, że są niszowe i boczne odnogi fotografii, gdzie sprzęt ma kolosalne znaczenie; właściwie to cechy charakterystyczne sprzętu stanowią o charakterze fotografii. Przykładem tutaj może być fotografia otworkowa. Ale jest też inna odpowiedź, zależnie od tego, które elementy wyposażenia fotograficznego mamy na myśli.

Jeśli zależy nam na ostrych zdjęciach, obiektywy mają znaczenie. Czy aparat ma znaczenie? W czasach fotografii wykonywanej na filmie, odpowiedziałbym, że niewielkie. Dopóki migawka wiarygodnie odmierza czasy otwarcia, a wbudowany światłomierz daje rzetelne pomiary, nie jest ważne, czy dobry obiektyw założymy na Canona EOS 300 czy na Canona EOS-1V albo na Nikona EM czy na Nikona F5 itd. W dobie fotografii cyfrowej zawahałbym się jednak przed udzieleniem jednoznacznej odpowiedzi. Dawniej aparat miał tylko być pojemnikiem na film; teraz niejako film stał się częścią aparatu. Nawet to, co dzieje się w aparacie z obrazem przesłanym z czujnika i zapisywanym w formacie JPG, da się w jakimś stopniu porównać z obróbką filmu. A zatem aparat zaczął mieć znaczenie – kupując go dostajemy „z bogactwem inwentarza” pewne parametry obrazu, które kiedyś były od samej kamery niezależne.

A jednak, mimo że tak mi mówi intuicja wsparta faktami, co pewien czas zdarza się coś, co każe mi naiwnie powiedzieć, że sprzęt nie ma znaczenia a ważne jest to, jak fotografujący go użyje. I powtórzę to, posługując się pewnym przykładem, z tym jednak zastrzeżeniem, że w zakresie wyznaczonym przez ograniczenia danego sprzętu dobry fotograf może uzyskać zdjęcia znacznie lepsze niż przeciętny pstrykacz. Ograniczenia w przypadku aparatu cyfrowego może wyznaczać rozdzielczość czujnika, zakres dynamiczny czy poziom szumów.

Przykładu dostarczyła mi moja ulubiona witryna na temat sprzętu i fotografii cyfrowej, a mianowicie www.dpreview.com. 14 września 2005 roku jeden z uczestników forum poświęconego aparatom Nikon D1/D2/D100 (było to jeszcze przed premierą modelu D200), Alex Bernusconi, napisał posta informującego o swoim powrocie z wyprawy do Afryki. Alex powiedział, że nie chce nikogo zanudzać słowami, pisaniem o złej pogodzie i tak dalej, a jedynie zamieszcza pierwszy wybór zdjęć, kolejnego dnia zaś pokaże następną partię, jeśli nikt nie ma nic przeciwko temu. Dodał, że to losowo wybrane zdjęcia, a jeśli ktoś zażyczy sobie konkretnych informacji, to chętnie odpowie na wszelkie pytania. Mówiąc krótko, po pierwszej serii zdjęć nikt nie miał nic przeciwko temu.

Powiedzieć, że te zdjęcia były świetne, to za mało. Były rewelacyjne. Natychmiast posypały się pochwały. Trzeba wspomnieć, że jedną z zasad dpreview jest to, że jeśli dany wątek wygeneruje 150 reakcji, to zostaje zakończony. Alex był tak zasypywany pochwałami i zachętami do dalszego publikowania zdjęć na witrynie, że po wyczerpaniu limitu odpowiedzi na pierwszy wątek rozpoczął drugi; a potem trzeci. Czyli w sumie jego zdjęcia wygenerowały około 450 reakcji. Nic dziwnego.

Zanim zacytuję kilka reakcji, chciałbym nawiązać do tematu tego artykułu, czyli do sprzętu, jakim Alex wykonał zdjęcia. Pytanie o to padło od razu i autor bezzwłocznie odpowiedział: „uprzejmie odpowiadam, że fotografowałem 2 starymi korpusami Nikona D100, głównie z fantastycznymi obiektywami Nikkor 200-400 f/4 VR oraz Nikkor 70-200 f/2,8 VR, niektóre portrety szympansów wykonałem optyką Nikkor 105 Macro f/2,8…. Ponadto korzystałem z Nikkora 12-24mm f/4, Sigmy 28-70 f/2,8; fotografowałem, opierając sprzęt na worku z fasolą lub z ręki, posługując się funkcją redukcji wibracji…..”

Rzeczone zdjęcia można obejrzeć na stronie: www.alexbernasconi.com w galeriach dotyczących Afryki.

Przykłady reakcji innych użytkowników forum:

„Pracowałem kiedyś przez wiele lat dla ‘National Geographic’, przez moje ręce przeszły tysiące zdjęć – Twoje są na tym samym poziomie… Powinien powstać artykuł o Twoich zdjęciach”.

„Absolutnie zdumiewające! Najbardziej podoba mi się to, że nie ma znaczenia, jakim korpusem zrobiłeś te zdjęcia! Fajnie by było, gdyby więcej użytkowników tej witryny skupiało się bardziej na fotografowaniu niż na sprzęcie, jakim robią zdjęcia. Twoje prace są tego najlepszym przykładem. Brawo, i dzięki za to, że podzieliłeś się z nami swoimi pracami. Najlepsze zdjęcia, jakie widziałem na tym forum”.

„Co za mocne uderzenie na początek dnia. Bardzo mi się podobają wszystkie zdjęcia. Pokazują, że w starym D100 nadal tli się życie”.

„Jeśli kiedykolwiek potrzebny był mi dowód na to, że 6 milionów pikseli wystarcza dla zrobienia wspaniałych zdjęć, to właśnie go zdobyłem”.

„Wśród Twoich zdjęć jest parę arcydzieł. Jutro znowu zanudź nas kolejną porcją zdjęć. Prawdę mówiąc, możesz to robić codziennie“.

„Chyba rzucę fotografię. Twoje prace są niesamowite. Piękne. Chyba muszę wyjść zrobić parę fotek kotów, bo to najdziksze zwierzęta w mojej okolicy”.

„Alex, no i gdzie teraz są trolle, które nie zostawiają na D100 suchej nitki? Wciąż czytam, że to kundel wśród aparatów teraz, gdy na rynku jest pełno Canonów o większej rozdzielczości”.

„Kolejny dowód na to, że o jakości zdjęć decyduje fotograf a nie sprzęt”.

„Dzięki Tobie zamarzyła mi się podróż do Afryki”.

”Nie możesz być pełnowartościowym osobnikiem bez pełnej klatki czy oczekiwanego przez wszystkich D200? BZDURY!!! Te zdjęcia są niesamowite i pokazują, że nie chodzi o aparat, lecz o tego, kto go trzyma w ręku. Oglądanie tak świetnych prac inspiruje”.

„Podczas, gdy Canoniarze wciąż gadają o tym czy tamtym korpusie, najnowszym i najlepszym, o pełnej klatce, o CMOSie, jak bachory z ADHD na podwórku, Ty tworzysz sztukę i historię 3-letnim D100”.

Oczywiście można powiedzieć, że użytkownicy Nikonów bardzo potrzebowali w tamtym czasie takich zdjęć, jakie pokazał Alex. Zdjęć, które dowiodą, że to talent fotografa oraz doskonała znajomość swojego sprzętu, a nie sam sprzęt, decydują o jakości zdjęć. Potrzeba taka wynikała z prostego faktu: oferta lustrzanek cyfrowych Canona w tym czasie wyprzedzała technologicznie to, co proponował Nikon. Wystarczy zestawić topowe modele tych dwóch marek znajdujące się na rynku we wrześniu 2005 roku: Canon miał dwa modele pełnoklatkowe: 1Ds Mk II (16 MP) oraz w miarę przystępnego cenowo EOSa 5D (12 MP) – bez żadnych odpowiedników po stronie Nikona (który wówczas oferował wyłącznie matryce formatu DX – z mnożnikiem 1,5x); dla fotografów sportu Canon miał model 1D Mk IIN z matrycą 8 MP (mnożnik 1,3x), podczas gdy jego odpowiednik po stronie Nikona – D2Hs przy tej samej „szybkostrzelności” (8 zdjęć na sekundę) miał matrycę zaledwie 4 MP; jedynie Nikon D2X miał matrycę 12 MP, ale mocno „szumiącą” przy wyższych ekwiwalentach ISO. Nikoniarze wielokrotnie musieli uciekać się do różnych racjonalizacji: a to twierdzili, że nikt nie potrzebuje więcej niż 6 milionów pikseli (ten argument dziwnie zniknął, gdy pojawił się D2X z matrycą 12 MP); a to, że format DX jest lepszy od pełnej klatki (i o tym argumencie dziwnie “zapomnieli” po premierze D3). To wszystko prawda. Z drugiej jednak strony mamy zdjęcia Alexa Benasconi, które są świadectwem wyższości talentu nad ograniczeniami sprzętu. Aparat otworkowy w rękach geniusza tworzy arcydzieła; Leica w rękach miernoty daje jedynie mierne rezultaty.

Jarosław Brzeziński

Komentarze wr

2 komentarzy

  1. marcin kluczekmarcin kluczek19:45 | Styczeń 13, 2011

    Nie ma co sie dziwic:). Mamy roznych znajomych w tym takich, ktorzy sa profesjonalistami w roznych dziedzinach. Pragniemy to wykorzystac i przekazac ich wiedze naszym czytelnikom. Po drugie autor jest naszym sasiadem i bardzo czesto robi zdjecia w Wesolej.

    red.

  2. VrooVroo08:43 | Styczeń 13, 2011

    To prawda, sprzęt daje tylko pewne ograniczenia, których trzeba być świadomym, ale które można obchodzić. Powtarzam to sobie za każdym razem jak przychodzi mnie chęc na nowe body. :)

    Ken Rockwell napisał kiedyś “Your Camera Doesn’t Matter”: http://www.kenrockwell.com/tech/notcamera.htm

    swoją drogą trochę mnie zdziwił artykuł o fotografii na portalu o Wesołej.

Dodaj komentarzwr