Nie będziesz miał sklepów cudzych przede mną
2 listopada 2010 | autor: Iwona Podlasek | kategoria: | komentarzy: brak.
Ponad 3 miliony mieszkańców Polski robi zakupy przez Internet! Od 2004 roku liczba e-klientów wzrosła o prawie 300 proc. Czy to znaczy, że przed sklepami internetowymi tłuste lata? I co zrobić, by ktoś z tych trzech milionów czekał na przesyłkę właśnie od nas? Gdzie w tym wszystkim jest klient?
Statystyki cieszą, ale, jak zwykle, rzeczywistość jest trochę inna. Ludzie przekonują się do zakupów przez Internet przede wszystkim dlatego, że ten sposób jest coraz bezpieczniejszy. Nie opłaca się oszukiwać klientów, rozwiązania prawne są coraz lepsze.
Nie znaczy to jednak, że my, przedstawiciele sklepów internetowych nie mamy sobie nic do zarzucenia. Cały czas musimy być czujni.
Jak zakochać klienta?
Sklep internetowy musi mieć miejsce, by przyjąć zainteresowanego kupnem ochotnika. Gdy zaproponujemy darmowy test sprzętu, a w dodatku znajdujemy się w ciekawym miejscu, możemy być pewni, że interes będzie się kręcił. Ważne jest również, by nie zbywać klientów niepewnych. Nasz czas, to ich pieniądz. Mogą go zabrać i schować głęboko w kieszeni konkurencji, albo zostawić u nas. Co z tego, że tłumaczymy komuś już setny raz, co z tego, że klient nadal nie wie co kupić. My się na tym znamy (zakładam, że tak jest), więc pomóżmy klientowi wybrać najlepszą dla niego opcję. Dzięki temu, możemy być pewni, że do nas wróci, pozytywnie skomentuje, poleci znajomym.
Skąpiec
W Internecie roi się od porównywarek cenowych. Dzięki temu możesz, drogi kliencie, wybrać najtańszą opcję. Zaoszczędzisz pieniądzę i wszyscy będą zadowoleni. Tak? Pamiętajmy, że ta metoda ma swoje drugie dno. Po pierwsze: nie zawsze towary najtańsze są dostępne od ręki. Czasami trzeba czekać na wysyłkę nawet tydzień. Poza tym, jeśli marża jest niska, właściciel sklepu musi na czymś zaoszczędzić. Zwykle oszczędza na obsłudze klienta, nie raz sam rozmawiałem z mało uprzejmymi sprzedawcami, a chyba nikt nie lubi się prosić o zakupy! Do tego dochodzi również kwestia gwarancji. To rzecz, o którą zawsze należy pytać. Nigdy nie wiadomo, kiedy coś naszemu sprzętowi się przytrafi. Warto mieć do kogo się z tym zwrócić.
Chodź do mnie…
Jestem praktykiem, od dwudziestu lat prowadzę firmę i wiem, że najważniejsza jest dobra komunikacja z klientem. Jeśli kilkanaście sklepów oferuje ten sam produkt, a chcę, żeby klient wybrał mnie – muszę dać mu coś w zamian. Zaufanie. Cenę. Atmosferę. Obsługę. Możliwość przetestowania sprzętu.
Sklepów internetowych powstaje mnóstwo. Pojawiają się jak grzyby po deszczu, często nie mamy jak upewnić się, czy danej firmie warto zaufać. Świetnym narzędziem jest tutaj allegro.pl, dzięki któremu każdy sprzedawca jest przez klientów oceniany. Moim zdaniem jednak najlepiej wybierać sklepy profesjonalne, z pozycją na rynku, takie które mają swoją stronę internetową, kontaktują się ze swoimi klientami, są wiarygodne. Wtedy nie zostaniesz oszukany.
Romuald Rypień
Fotorimex.pl


