Nie bójmy się Poradni
1 lutego 2011 | autor: Artur Kubajek | kategoria: Gość portalu | komentarzy: jeden.
- Dziś przestaje być wstydem korzystanie z opieki psychiatry czy psychologa. Proszę przyjść, zobaczyć jak działa poradnia. Przekonać się, że nasz problem nie dotyczy tylko mnie, że mają go również inni. Jesteśmy po to, aby pomagać, nazwać problem oraz pokierować rodzica i dziecko tak, aby powstałą trudność rozwiązać – mówi Anna Skibniewska-Kwiatkowska, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Wesołej.
Rozmawia: Artur Kubajek
Mijają już 3 miesiące od otwarcia Poradni. Ma Pani z pewnością już za sobą sprawy związane z organizacją pracy placówki.
Od początku stycznia pracujemy już w pełnym składzie. W sumie pracują tu 22 osoby, z czego 18 to pracownicy pedagogiczni, głównie psycholodzy, pedagodzy, logopedzi, terapeuci integracji sensorycznej. Czyli tak naprawdę od początku roku zapewniamy naszym podopiecznym pełną ofertę. Warto podkreślić, że od chwili otwarcia Poradni zgłosiło się do nas już przeszło 490 dzieci. Mamy bardzo dużo wyjazdów w teren. Głównie zapraszają nas przedszkola, aby pomóc im w obserwacji dzieci. Chcą uzyskać diagnozę od specjalistów, tak aby przypadkiem niepotrzebnie stresować rodziców. Jest to potwierdzeniem tego, że na terenie Wesołej była potrzeba uruchomienia tego typu placówki.
Czy do Poradni trafiają tylko młodzi mieszkańcy naszej dzielnicy?
W tej chwili można powiedzieć, że liczba naszych podopiecznych rozkłada się równomiernie. Liczba dzieci zgłaszanych do nas z Wesołej i Rembertowa jest prawie na tym samym poziomie.
Od pierwszego lutego wchodzą zmiany w prawie oświatowym, które będą dotyczyć zasad udzielania i organizacji pomocy psychologiczno-pedagogicznej w publicznych placówkach oświatowych. Na czym one będą polegać i jak wpłyną na pracę Poradni?
W świetle wprowadzanych zmian należy się spodziewać, że większa część naszej pracy to będzie praca w terenie, czyli współpraca z wychowawcami, szkolnymi pedagogami i rodzicami. Wprowadzane od lutego zmiany z pewnością wzbudzają lęk kadry pedagogicznej. Ale wydaje mi się, że są to obawy nie potrzebne bo wiele z wprowadzanych rozwiązań w szkołach funkcjonuje z różnym skutkiem od dawna, teraz jest tylko formalizowane. W placówkach oświatowych będą tworzone specjalne zespoły, w skład których będą wchodzić: pedagog szkolny, nauczyciele uczący dziecko, które ma jakiś problem oraz specjalista z poradni. Zadaniem zespołu będzie opracowanie i realizacja indywidualnego programu pracy z danym dzieckiem. Wiedza nauczyciela połączona z doświadczeniem specjalisty ma być skutecznym rozwiązaniem dziecięcych problemów. I co najważniejsze. Wprowadzone będzie nauczanie włączające. Przestaniemy tworzyć getta, czyli specjalne oddziały, szkoły, te dzieci będą dalej w swoim środowisku.
Na czym ma polegać praca takiego zespołu?
Pracownicy poradni nie są metodykami. My nie powiemy, jakimi metodami należy z dzieckiem pracować – my mamy wskazać, na czym polega problem, i możemy bardzo konkretnie powiedzieć, jak z takim dzieckiem należy pracować. Nie wchodzimy w metodykę, w program nauczania i podstawę programową, ale mówimy, czego nie wolno robić, a co trzeba robić. Do tego potrzebna jest rzetelna diagnoza. Dlatego jeśli nauczyciel widzi, że są jakiejś problemy z dzieckiem, powinien przekonać rodziców, aby z nim pojawili się w poradni. Warto przy tym podkreślić, że poza diagnozą, koncentrujemy się przede wszystkim na terapii, indywidualnej i grupowej, która w mojej ocenie nie powinna być prowadzona na terenie szkół, ale przez specjalistów w poradniach. Terapia w szkole może być trudna dla dziecka. Dlaczego? Bo problem najczęściej powstaje w szkole, a nam zależy na tym, aby terapia była prowadzona poza tym miejscem, które zarówno dzieciom, jak i rodzicom kojarzy się właśnie z sytuacją problemową. Po to ma być właśnie ta współpraca, nasze działania, aby dziecko mogło odnieść sukces. Terapia w poradni, a w szkole normalne działanie – do tego będę namawiała szkoły. Oczywiście, gdy ma to być praca z 5 przedszkolakami, będę wolała, aby do przedszkola jeździł nasz specjalista i tam na miejscu prowadził zajęcia. Jeśli jednak mają to być bardzo indywidualne sprawy, trudne przypadki, to dzieci powinny trafiać do nas. To są sprawy bardzo delikatnie. Inaczej współpracuje się rodzicami w poradni, niż w szkole. Wydaje mi się również, że rodzice we współpracy z poradnią są bardziej solidni i otwarci na problem.
Czyli należy się spodziewać, że po sformalizowaniu działalności zespołów, do Poradni powinno trafiać więcej dzieci.
Myślę, że dzięki pracy zespołów, zgłoszeń ze szkół będzie więcej, bo wiele problemów było przez nauczycieli przemilczanych, przerzucanych na głowy rodziców w imię tego, że szkoła nie jest od wychowywania ich dzieci. To wasze problemy, jakoś sobie z nimi radźcie. To są otwarte teksty, które często się w szkołach pojawiają. A to przede wszystkim my musimy, jako grono, usiąść i opracować indywidualny plan dla danego dziecka. Oczywiście często się zdarzało, że przez poradnie zalecana była stała terapia pedagogiczna, inne zajęcia korekcyjne, które, mogły się odbyć sporadycznie. Niestety uzyskiwaliśmy informację zwrotną, że terapia nie przyniosła spodziewanego skutku. Ale kiedy się dowiadujemy się, że spotkanie było jedno a powinno ich być pięćdziesiąt, no to jak ona miała przynieść jakiś skutek. Po wprowadzonych zmianach szkoły będą zobligowane, aby ta terapia faktycznie musiała się odbywać. Placówka będzie musiała również monitorować rezultaty wspólnie proponowanych metod pracy. Jeśli terapia nie będzie przynosiła skutku, wspólnie będziemy szukać nowych rozwiązań problemów, innego wyjścia. W mojej ocenie wprowadzane zmiany mają na celu, abyśmy za szybko się dzieci ze szkół nie pozbywali, co niestety jest dziś problemem. Jako dyrektor Poradni spotykam się z takimi przypadkami na naszym terenie, jeśli dziecko jest problematyczne, to się je chętnie usuwa ze szkoły. To z problemem mamy sobie poradzić, a nie z dzieckiem. Najlepsze efekty przynosi modelowanie zachowań w naturalnym dla dziecka środowisku.
Wprowadzane zmiany mają tylko pomóc dzieciom. Czy w Pani ocenie są jeszcze jakieś sfery działalności opieki psychologiczno-pedagogicznej, które można by usprawnić?
Coś co mi bardzo doskwiera to to, że poradnie zostały przypisane placówkom oświatowym, a nie miejscu zamieszkania dziecka, dotyczy to Warszawy. Jest to ogromne utrudnienie związane przede wszystkim z przepływem dokumentów pomiędzy poradniami, zmianą terapeutów. Często się zdarza, że dziecko jest dowożone przez rodziców do przedszkola poza granicami dzielnicy w której mieszkają. Potem trafia do szkoły podstawowej w dzielnicy w której mieszka, by potem ponownie uczęszczać do gimnazjum poza granicami dzielnicy. Za każdym razem zmieniać będzie również poradnię i terapeutów. Moim zdaniem to duże niedogodności dla rodziców i dziecka. Lepiej, aby była to decyzja rodziców, a nie obowiązującego systemu. To trochę bez sensu, tym bardziej, że problemy nie zawsze muszą być związane ze szkołą, a bardziej z rodziną. Każda zmiana poradni to od nowa przechodzenie dziecka i rodziny przez poznawanie się z poradnią i odwrotnie – poradni z rodziną.
Z jakimi problemami najczęściej trafiają dzieci do poradni w Wesołej?
Problemów jest dużo. Spora część to problemy z nauką, które najczęściej są zdiagnozowane, wydana jest opinia lub orzeczenie. Dotyczy to m.in. dysleksji, dysgrafii i dysortografii. Stały się one nie wstydliwe i dość powszechne. Tak jak kiedyś był to problem, to dziś dla wielu jest to powód do dumy, bo przecież Einstein też był dyslektykiem, tak więc sobie często przypisują to jako atut, wyjątkowość. I dobrze, bo wszyscy na swój sposób jesteśmy wyjątkowi. Tak ma być. Mamy przypadki nauczania indywidualnego, związane z długotrwałymi chorobami. Niestety, coraz więcej dzieci przychodzi do nas z problemami większego kalibru – depresje, lęki. Niepokojące jest to, że coraz częściej te problemy pojawiają się znacznie wcześniej, niż to miało miejsce kiedyś. Depresje i lęki jeszcze niedawno były problemami starszej młodzieży, dziś jest ich coraz więcej wśród uczniów szkół podstawowych. Dla nas są to niepokojące tendencje. Dzieci z jednej strony są bardziej inteligentne, ale również coraz młodsze trafiają do szkół, gdzie wymagania nauczycieli i rodziców są ambitne i coraz większe. I nie chodzi tu tylko o dzieci, które mają problemy z nauką. Mamy przecież dzieci bardzo uzdolnione poznawczo i kierunkowo, m.in. z matematyki i fizyki, które w wieku 8-9 lat bez problemów mogłyby uczęszczać na lekcje do wyższych klas. Bez indywidualnego podejścia zwyczajnie się nudzą na lekcjach, w konsekwencji zniechęcają się do nauki i mają problemy z dobrymi ocenami z większości przedmiotów. One się męczą, ich to nie interesuje. Jest bardzo dużo dzieci w wieku przedszkolnym objętych opieką logopedyczną oraz terapią sensoryczną.
Na jaką pomoc dzieci i rodzice mogą liczyć ze strony Poradni?
W dużej mierze jesteśmy nastawieni na pracę z najmłodszymi dziećmi. Im wcześniej uda się zdiagnozować problem u dziecka, zauważyć niepokojącą tendencję rozwojową , potem pracując nad nim wyprowadzić z problemu, tym mniej zmartwień dla niego i rodziców w przyszłości. Nieprzypadkowo w działalności Poradni stawiamy na profilaktykę oraz rzetelną diagnozę. W zależności od jej wyniku dzieci mogą skorzystać ze specjalistycznej terapii indywidualnej, grupowej. Oferujemy wsparcie psychologiczne dla dzieci, młodzieży, rodziców i wychowawców. Prowadzimy terapię dla dzieci z autyzmem i zespołem Aspergera, terapie indywidualne młodzieży w nurcie psychodynamicznym, terapię rodzinną, trening interpersonalny dla młodzieży, warsztaty z komunikacji – rozwiązywania konfliktów oraz warsztaty przygotowawcze dla dzieci rozpoczynających naukę w szkole. W ramach zajęć grupowych uruchomiliśmy „szkołę dla rodziców”, warsztaty kreatywnego rozwoju z elementami relaksacji, warsztaty z zakresu doradztwa zawodowego indywidualne i grupowe dla uczniów klas trzecich gimnazjów i liceów, z zakresu technik uczenia się, zajęcia uczące asertywności, antystresowe, warsztaty twórczości dla dzieci. Prowadzimy również zajęcia ogólnorozwojowe dla dzieci wieku 4-6 lat, trening antystresowy dla uczniów klas szóstych, „bezpieczeństwo w sieci” dla dzieci z klasy piątych, uzależnienia wirtualne dla młodzieży gimnazjalnej. Wszystkich nawet nie sposób wymienić, bogactwo oferty wynika z bogactwa osobowości specjalistów Poradni. Prowadzimy także zajęcia w szkołach – zarówno dla nauczycieli, jaki i rodziców, oczywiście według zgłoszonego zapotrzebowania.
Z jednej strony szkoła odpychająca problemy od siebie, z drugiej zaś rodzic, który z trudem przyjmuje do wiadomości, że jego dziecko może mieć problemy, który obawia się przypisania dziecku etykiety „dziecka z trudnościami”, a tym samym odrzucenia przez środowisko. Czy powinniśmy się bać kontaktu z poradnią i jej specjalistami?
Nie bójmy się poradni. Rzeczywiście kiedyś tak było… dzieci były etykietowane, traktowane instrumentalnie, ale na szczęście to dziś wszystko się zmienia. Zmieniają się również rodzice. Są bardziej zatroskani o swoje dzieci, bardziej świadomi swoich oczekiwań, mają coraz większy dostęp do wiedzy. Dziś przestaje być wstydem korzystanie z opieki psychiatry czy psychologa. Proszę przyjść, zobaczyć jak działa poradnia. Przekonać się, że nasz problem nie dotyczy tylko mnie, że mają go również inni, a my jesteśmy po to, aby pomóc, nazwać problem oraz pokierować rodzica i dziecko tak, aby powstałą trudność rozwiązać. Razem możemy tylko pomóc.
Dziękuję za rozmowę
RODZICU,
masz problemy z dzieckiem, zaniepokoiło Cię jego zachowanie, ma ono problemy w nauce… Nie czekaj! Skontaktuj się z Poradnią i umów się z dzieckiem na wizytę ze specjalistą.
PORADNIA PSYCHOLOGICZNO-PEDAGOGICZNA NR 23
Wesoła, ul. 1. Praskiego Pułku 8
tel./fax 22 773 40 84
od poniedziałku do piątku: 900 – 1900, soboty: 900- 1300



Korzystam z tej poradni i bardzo ją polecam. Teraz dzieci wesołowskie wreszcie mają łatwiejszy dostęp do pomocy. Jeżdżenie na Mińską (dotychczasowy rejon) był uciążliwy nawet dla bardzo sumiennych rodziców, chcących pomóc swoim dzieciom. Dołączam się do apelu: nie czekaj, idź do poradni. Pragnę również dodać, że skrócenie czasu oczekiwania na diagnozę daje więcej możliwości.